czwartek, 7 maja 2020

Będę prawdziwą kobietą

Podobno prawdziwy mężczyzna powinien spłodzić syna, zasadzić drzewo i zbudować dom. A prawdziwa kobieta? Co powinna zrobić, by dowieść, że zasługuje na to miano?

Nikt nie powiedział nam tego wprost, a przynajmniej nie potrafię sobie tego przypomnieć. Nie dostałam na osiemnaste urodziny książki w stylu "Instrukcja obsługi kobiecości" albo "Kobieta idealna: zasady i reguły". Nie było też takiego przedmiotu na lekcjach. A jednak w jakiś dziwny sposób w moim krwiobiegu zaczęły kiedyś krążyć przeróżne "powinnam", nieodłącznie związane z porównywaniem się. Zadomowiły się we mnie. Poznały mnie od środka i nauczyły się idealnie naśladować głos moich tęsknot i pragnień, udając jednocześnie, że są prawdą o mnie i mojej kobiecości.

Sączyły we mnie po cichu...
... będziesz prawdziwą kobietą gdy będziesz się zawsze uśmiechać
... będziesz prawdziwą kobietą gdy nigdy nie będziesz narzekać
... będziesz prawdziwą kobietą gdy pokażesz światu swoją pewność siebie
... będziesz prawdziwą kobietą gdy nie utracisz przy tym skromności
... będziesz prawdziwą kobietą gdy wyjdziesz za mąż
... będziesz prawdziwą kobietą gdy będziesz miała dłuższy staż małżeński
... będziesz prawdziwą kobietą gdy urodzisz dziecko
... będziesz prawdziwą kobietą gdy urodzisz więcej dzieci
... będziesz prawdziwą kobietą gdy zawsze będziesz zadbana i elegancka
... będziesz prawdziwą kobietą gdy pokażesz, że umiesz dawać sobie radę ze wszystkim...

Będziesz prawdziwą kobietą... no właśnie - kiedy?
Co jeszcze musisz zrobić?
Czyje są te wymagania, które w sobie słyszysz? Bo wiesz, nawet jeśli mówi je do Ciebie Twój wewnętrzny głos, to one niekoniecznie są Twoje. I niekoniecznie są Boże...

Bóg, który stworzył Ciebie i mnie kobietą... stworzył Ciebie i mnie kobietą. To już się dokonało. To dar, który jest do odkrywania dziś, teraz, w tym co się dzieje w Tobie i wokół Ciebie. Aby to robić, nie musisz czekać do czasu gdy już wystawisz sobie bardzo dobrą ocenę z zachowania, wyglądu i pobożności...

Kobiety w Biblii to zarówno "dająca życie" - Ewa, jak i przez długi czas bezdzietna Elżbieta. To królowa Estera, ale i żyjąca w ciszy i skromności prorokini Anna. To bogactwo pokazuje nie tylko różne możliwości wyboru życiowych dróg i zaangażowań, ale również to, co kryje się w każdej z nas (w jednej z książek pisał o tym świetnie o. Anselm Grun, polecam - "Królowa i dzika kobieta"). Goniąc za tym, co powinnaś zrobić, możesz łatwo przegapić to, co masz teraz. A nawet jeśli wydaje Ci się, że nosisz w sobie sprzeczności, których nie potrafić zrozumieć - kto powiedział, że to w czymś przeszkadza?
Wszystko, co masz, jest bogactwem.
Wszystko jest darem.
Jesteś kobietą, dziełem Bożej miłości.
Jego głos z czułością wypowiada Twoje imię, właśnie teraz. 
Może jedyne, co powinnaś zrobić, to posłuchać?...


1 komentarz:

  1. Dobrze jest wiedzieć, że ktoś ma tak samo! Gdy urodziłam dziecko pomyślałam, że czuję się bardziej kobietą. A zaraz potem patrzyłam na matki, które swoje dzieci już odchowały i myślałam: "piękno w dojrzałym wieku - to dopiero jest prawdziwa kobiecość". I można tak całe życie.

    Pozdrawiam ciepło,
    Beata Kiernicka

    OdpowiedzUsuń