czwartek, 28 listopada 2019

Taki cud, że skarpetki ratują świat.

Pamiętam, jak bardzo mnie to poruszyło. Czytałam wiele listów do Mikołaja, ten jednak był szczególny. Kilkuletni chłopiec prosił w nim o słodycze i ciepłe skarpetki. Nie o klocki Lego, gry komputerowe, tableta, ale o skarpetki. Taka skromna prośba nie wpadłoby chyba do głowy nikomu, kto nosi dobre zimowe buty i śpi pod wystarczająco ciepłą kołdrą w domu, w którym nie brakuje pieniędzy na opał...

Pomyślałam wtedy, że choć wokół słyszę nieustannie o "magii Świąt", to ode mnie zależą świąteczne cuda i to tak zwyczajne, jak skarpetki, które mogą uratować świat jakiegoś nieznanego dziecka. Bo będzie mu ciepło. Bo ktoś się o nie zatroszczy.




Nieco ponad dwa tysiące lat temu świat powitał - dość chłodno raczej - również pewne nieznane Dziecko. A my, choć składamy często podniosłe deklaracji i polerujemy ten dodatkowy talerz, który stawiamy dla niespodziewanego gościa w czasie wigilijnej wieczerzy, nie mamy lepszej okazji do tego, by się o nie zatroszczyć, niż ta.

Dla Niego nie było miejsca w Betlejem w żadnej gospodzie. Magia Świąt polega na tym, że to miejsce może się znaleźć w naszej rodzinie. Nie tylko dlatego, że powiemy: "Oooo, gdybym TO JA miała wtedy możliwość przyjęcia Maryi i Józefa do swojego domu, śpiewalibyśmy dzisiaj kolędy innej treści". Możemy przecież przygarnąć dziecko - to konkretne, z równie konkretnymi marzeniami, na przykład o ciepłych skarpetkach. To jak zaproszenie go do siebie, swojej rodziny i swojego serca.

Piszę o tym, bo już za kilka dni większość z nas w takiej czy innej formie rozpocznie swoje adwentowe przygotowania. Jak co roku, wiele inspiracji dotyczących duchowego przeżycia tego czasu znajdziemy w internecie. Nie będzie to pewnie szczególne odkrywcza myśl, ale wraca ona do mnie uparcie od kilku dni - w adwentowym czuwaniu potrzebna jest równowaga. To wspaniałe, że tan czas dla wielu osób jest okazją do pewnego rodzaju mobilizacji, zadbania o modlitwę i poszukiwania duchowych inspiracji. Na końcu tego wpisu sama podam Wam kilka propozycji, z którymi warto się zapoznać.

Wydaje mi się jednak, że na tym nasze przygotowania nie mogą się skończyć. Kto naprawdę przyjmuje, kto angażuje się sercem w modlitwę i pyta o dobro, ten często odkrywa w sobie pragnienie, by dzielić się tym, czego doświadczył. Dlatego by adwentowa radość miała szansę nie tylko w nas zakiełkować, ale też rozkwitnąć w pełni, warto pomyśleć nad tym, co możemy dać innym. Może będą to po prostu pierniczki, przyprawione nie tylko cynamonem i goździkami, ale też miłością? A może zdecydujemy się otworzyć nasze serca, rodziny i... portfele :) by w jakimś nieznanym dziecku powiedzieć Jezusowi - "Lulajże... moja perełko. I niech Ci będzie ciepło w stópki"?

Przytłaczają mnie ostatnio wielkie słowa, nawet te niesamowicie pozytywne. Dlatego mój plan na Adwent, oprócz radości z przygotowania podarunków dla tym, którzy od życia otrzymali ich zbyt mało, zakłada bardzo prostą rzecz. Nie zawsze mam siłę na DOBRO. Nie zawsze stać mnie na heroiczną i bezwarunkową miłość. I w sumie z poprzedniego zdania mogłabym wykreślić słowo "zawsze..." ;) Mogę jednak pozwolić sobie na małą, zwyczajną, cichą życzliwość. Taki drobiazg, który sprawi, że dla kogoś dzień będzie trochę bardziej znośny, a zimna mniej chłodna. I kto wie, może takie drobiazgi też czasem ratują komuś świat?...

Propozycje rekolekcji adwentowych:

Internetowy Dom Rekolekcyjny - "Nie bój się przyjąć..."

Siostry Sacre Coeur w Warszawie - Raduj się Córo Syjonu - Skupienie adwentowe dla kobiet oraz Skupienie: Bóg w moim życiu - przygotowanie do Świąt Bożego Narodzenia

Rekolekcje dla rodziców po stracie dziecka: „Adwent, czyli jak przygotować się do świąt, gdy zabrakło szczęśliwego narodzenia”

"Czekając na Jezusa". Adwentowa droga Ubogaconych. 

Rekolekcje adwentowe Inny Wymiar.

... zaglądajcie też na profil Chrześcijańskiej Mamy na FB i Instagramie :) tam, zgodnie z tym co napisałam, zapanuje prostota. I Słowo :)

Jeśli chcesz dać komuś gwiazdkę z nieba...

Wirtualna Choinka - to właśnie tam kilka lat temu przeczytałam o skarpetkach...

Robótka, czyli akcja wysyłania kartek (i opcjonalnie też prezentów) "dla koedukacyjnej brygady niepełnosprawnych intelektualnie mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Niegowie"

Zbiórka na zakup materiałów plastycznych do terapii osób ze spektrum autyzmu.

"Skarpeta świętego Mikołaja" Chcemy obdarować skazanych na dzień świętego Mikołaja (6.12).... skarpetami.

Czy pomożecie mi dopisać kolejne punkty w obu tych listach? :) Bardzo proszę, dawajcie znać w komentarzach! :)

P.S. Bonus dla wszystkich ludzi dobrej woli :) bo na jest więcej!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz