sobota, 22 czerwca 2019

złość nie jest zła

Kiedy ostatnio opowiadałam o zdarzeniu, które mnie rozzłościło, zaskoczyło mnie pytanie, które usłyszałam: gdzie jest teraz Twoja złość? Musiałam chwilę się nad tym zastanowić. Wcześniej czułam przecież frustrację i gniew. Potem jednak przemyślałam wszystko, co się stało, zastanowiłam się nad tym, co mogę zmienić i... posmutniałam. Moja złość zmieniła się w smutek. Nie wybuchłam gniewem - jestem przecież opanowaną, dorosłą kobietą. W pewnym momencie zorientowała się jednak, że ta kobieta  z rezygnacją patrzy przez okno, ciężko wzdycha i nie potafi się uśmiechnąć...

Moje dzieci mają problem ze złością. U każdego z nich ten problem wygląda jednak inaczej. Moja córka, podobnie jak ja, nie zawsze potrafi postawić granice i tłumi swoje emocje. Mój syn z kolei nie do końca nad nimi panuje i kiedy się złości, w domu przechodzi małe tornado. Dlatego postanowiłam szukać podpowiedzi, jak możemy wspólnie sobie z tym poradzić. Dobry trop odnalazłam w bibliotece. I przy okazji - chociaż od zawsze byłam molem książkowym, miałam sporą przerwę w korzystaniu z bibliotek. Może to efekt tego, że na studiach spędzałam bardzo dużo czasu na wkuwaniu w czytelni ;) W zeszłym roku, kiedy zapisałam się do Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku, zachwyciłam się tym, co zobaczylam. To nie była biblioteka, jaką znałam z czasów liceum - cicha i pełna starych, zakurzonych książek. Okazało się, że to miejsce, w którym tętni życie. Dzięki temu łatwo było mi zarazić moje dzieciaki pasją czytania (i wybierania książek, to przecież największa atrakcja!). Jeśli więc dawno nie odwiedzałaś biblioteki, zachęcam żeby spróbować :)

W bibliotece znalazłam książkę, którą chcę się z Wami podzielić - to "Złość i smok Lubomił" Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego. Zawiera krótkie opowiastki i zadania, które mogą pomóc dziecku (a czasem też i dorosłemu) w zrozumieniu tego, co się w nim dzieje.

źródło: https://www.gwp.pl/zlosc-i-smok-lubomil.html


Rozmowa na temat treści, o których czytaliśmy, to chyba najważniejsza dla moich dzieci część wspólnej lektury. Jakiś czas temu wzięliśmy na warsztat kilka książek zawierających bajki terapeutyczne. Najbardziej spodobała nam się ta:

źródło: https://sylwiakrajewska.pl/produkt/opowiedz-mi-co-u-ciebie-bajki-terapeutyczne-dla-rodzicow-i-dzieci/


"Opowiedz mi, co u ciebie" to nie tylko mądre historie na ważne tematy, ale również propozycje rozmów z dziećmi. I to jest to, co moje pociechy lubią najbardziej! Przekrzykiwały się wręcz, odpowiadając na zadane ptania, a to pokazuje mi, jak ważna jest moja umiejętność słuchania. Dzieci bardzo chcą być słyszane. A rozmowy na głębokie tematy pokazują, że one widzą, słyszą i czują więcej, niż nam to się na co dzień wydaje...

Mój syn włożył dziś naprawdę całe serce w zadanie, zaproponowane w książce o złości i smoku Lubomile. Narysował złość, ale nie byle jaką. Narysował swoją złość - swoją własną, osobistą, ważną dla niego.


Już wie, że złość nie jest zła. Małymi kroczkami będziemy zmierzać do tego, żeby nauczył się również żyć z nią w zgodzie. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Wyzwań podobnych do oswajania swoich emocji jest w domowej codzienności więcej. Myślę, że mądra książka, czas spędzony z dzieckiem i rozmowa, w czasie której ono czuje się wysłuchane, mogą być naprawdę dużą pomocą. Jeśli znacie inne książki, które mogą przydać się czytelnikom tego bloga, zapraszam do dzielenia się w komentarzach tytułami i Waszymi doświadczeniami.

1 komentarz:

  1. Ja polecam serdecznie dla młodszych (2.5 - 3 latki chetnie czytają) "A królik słuchał" Cori Doerrfeld

    Ps. Niektórych dorosłych uczy, jak bogata jest bazą potencjalnych reakcji dziecka w smutku i jak je wesprzeć. Ja osobiście baaardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń