niedziela, 12 sierpnia 2018

Świątynia Boga

Jakie są Twoje pierwsze skojarzenia ze słowem “świątynia”? Bardzo możliwe, że świątynia kojarzy Ci się z miejscem pełnym powagi i ciszy, gdzie nie można zachowywać się zbyt swobodnie, lecz trzeba dostosowywać się do panujących reguł. Do świątyni nie wejdziesz w szortach, nie zapukasz do jej drzwi o drugiej nad ranem, zapłakana i rozmazanym makijażem, nie będziesz w niej też głośno wykrzykiwać swojego bólu, gdy doświadczysz straty i niezrozumienia. Świątynia, czyli miejsce spotkania z Bogiem, często tak właśnie się nam kojarzy.

Mojżesz nie bez powodu zdejmuje buty w chwili spotkania z Panem. Słyszy od Niego, że ziemia, na której się znajduje, jest ziemią świętą. Nie dzieje się tak jednak z racji jakiejś szczególnej lokalizacji tego miejsca. To nie długość i szerokość geograficzna czy ukształtowanie terenu sprawiają, że to jest “miejsce święte”, lecz Obecność.

Gdy ten sam Bóg narodził się w betlejemskiej grocie, gdy wszedł w ludzką codzienność z wszystkimi jej aspektami, gdy w momencie Jego śmierci rozerwała się zasłona przybytku, odsłaniając “miejsce najświętsze”, cała ziemia stała się miejscem doświadczania tej Obecności. Bóg zamieszkał między nami, a to oznacza, że “ziemią świętą” może stać się ta przestrzeń, w której teraz się znajdujesz. Jeśli chcesz, możesz teraz spojrzeć pod nogi. Tu gdzie jesteś, dzisiaj, teraz, w domu, na spacerze, w pracy - tu jest “miejsce święte”, bo tu możesz doświadczać spotkania z żywym Bogiem.

Modlitwa to nie tylko chwile spędzone w kościele w milczeniu na klęczkach czy na recytowaniu znanych słów. Modlić można się też codziennymi obowiązkami. Wtedy trudno powiedzieć, że nie ma się czasu na modlitwę  Bóg chce po prostu być z nami w tym, co robimy i to nie od ilości czasu, ale od naszego nastawienia i pewnie od naszej tęsknoty za Nim zależy, czy Go zaprosimy do codzienności. Czy poprosisz Go, by był nie gościem, przed którym staje się na baczność i próbuje zamaskować bałagan, ale Domownikiem, czyli kimś kto u nas jest “u siebie”?

Święty Ignacy zachęca do tego, by “szukać i znajdować Boga we wszystkim”. Dobrze wykonywane obowiązku, spotkania z ludźmi, doświadczenie drobnych codziennych przeciwności - to wszystko może stać się przestrzenią spotkania z Nim. Żeby było to łatwiejsze, warto znaleźć słowa, które w tym pomogą - swój własny akt strzelisty. Ja często mówię: “Strzeż mnie jak źrenicy oka, w cieniu Twych skrzydeł mnie ukryj” (Ps 17,8). Ktoś inny być może powtarza po prostu “Jezu, ufam Tobie” lub zwraca się do Boga innymi słowami. Spróbuj dzisiaj zobaczyć, jakie słowa w naturalny sposób rodzą się w Twoim sercu. A może pomocą będzie lektura Pisma Świętego i znalezienie tam odpowiedniego cytatu, który pomoże Ci w ciągu dnia zwrócić myśli ku Bogu?  

ZADANIE: Znajdź i zapisz swój własny akt strzelisty (grafika do wydruku). Staraj się dzisiaj w różnych sytuacjach wracać do tych słów i uświadamiać sobie, że niezależnie od tego, co robisz, Bóg jest blisko Ciebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz