niedziela, 12 sierpnia 2018

“Sercowa sprawa, czyli o czułości Pana Boga”

STWORZONA Z CZUŁOŚCIĄ

Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. (Rdz 1,25- 27)

Wyobraź to sobie -  zatrzymaj się nad przeczytanym Słowem. Spróbuj zobaczyć, jak właśnie Ciebie Bóg stwarza na swój obraz i podobieństwo. Jak powołuje Cię do istnienia, z pieczołowitością i wielką miłością. On pragnie, abyś istniała.

Poproś dzisiaj o umiejętność zobaczenia jak wielkim i pięknym dziełem Bożym jesteś.

Pomyśl o tym: Proces stwarzania świata był rozłożony w czasie, wiele dzieł wyszło wtedy spod ręki Boga. Koroną stworzenia jest jednak człowiek - wszystko inne było “dobre”, ale tylko człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Zapytaj dziś siebie - jak patrzysz na siebie, jak siebie postrzegasz? Porozmawiaj o tym z Jezusem. Proś Go, abyś umiała zobaczyć całe swoje piękno i wielkość. Jesteś przecież stworzona z czułością.

Dzisiaj: W Twojej codzienności - choć jeden raz w ciągu dnia zatrzymaj się, po to, aby powiedzieć Panu Bogu:”Sławię Cię, żeś mnie tak cudownie stworzył; godne podziwu są Twoje dzieła.”(z psalmu 139)
(tekst rozważania: Ania)
Nowenna przed uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa - “Sercowa sprawa, czyli o czułości Pana Boga”, dzień 1

Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: "Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi". A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. (Mt 9,23-25)

Wyobraź to sobie - u słysz fletnistów i “tłum zgiełkliwy”, a potem spójrz na dziewczynkę, która leży bez sił, bez życia. W jaki sposób patrzy na nią Jezus?

Poproś:  byś dzisiaj umiała usłyszeć Jezusa -byś nie słuchała tego, co ściąga Cię w dół, pozbawia chęci życia i zagłusza dobro, ale byś umiała wsłuchać się w Jego głos

Pomyśl o tym: “Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie” (Ps 139). Powtarzam czasem te słowa, ale nie potrafię w nie uwierzyć. Przeszkadza mi w tym żywe i bolesne wspomnienie własnych upadków. Przeszkadza przeszłość, z którą nie potrafię się pogodzić, teraźniejszość, której nie rozumiem albo przyszłość, w  której nie widzę nadziei. Codziennie wsłuchuję się w docierające do mnie z zewnątrz i z własnego serca słowa o tym, że popełniam błędy, za mało się staram, zbyt mało znaczę, nie zasługuję na dobro, że nic mi w życiu nie wyjdzie… Ile razy skupiam uwagę na myślach, które zabierają mi pokój serca? Jezus jest tuż obok. On pragnie ująć mnie za rękę i przywrócić do życia. Zna moje słabości, wie o tym, co mi w życiu nie wyszło, ale nie przestaje patrzeć na mnie z miłością i czułością. Czy pozwolę sobie na to, by usłyszeć Jego głos?

Dzisiaj: spróbuj z uwagą wsłuchiwać się w to, co dzieje się w Twoim sercu. Które myśli jak “tłum zgiełkliwy” sprawiają, że jest w Tobie mniej radości, pokoju, życia? W których znajdujesz spokój, spełnienie i Bożą obecność?

(tekst rozważania: Maja)

DOTKNIĘTA Z CZŁOŚCIĄ

Nowenna przed uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa - “Sercowa sprawa, czyli o czułości Pana Boga”, dzień drugi.

Słuchaj: A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: «Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa». Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto się dotknął mojego płaszcza?» Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął». On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!». (Mk 25,12-16)

Wyobraź to sobie: wielki tłum, który otacza Jezusa i jedna kobieta, która z wiarą przybliża się do Niego, i dotyka się Go.

Poproś: o umiejętność przychodzenia do Jezusa ze wszystkimi lękami, bólami i cierpieniami.


Pomyśl: Kobieta cierpiąca na krwotok w wielu miejscach i u różnych osób szukała pomocy i ratunku dla siebie. Słowo mówi, że “całe swoje mienie wydała na to”. Mimo tego wciąż doświadczała cierpienia, czuła jak ucieka z niej życie. Była zmarginalizowana przez swoją społeczność, ponieważ upływ krwi czynił ją nieczystą.

Pewnie i Ty masz podobne doświadczenia - niesiesz wiele swoich smutków, cierpień, zranień. Pewnie jest coś co Ci doskwiera, co boli i nie pozwala Ci żyć. Co sprawia, że ucieka z Ciebie życie i siły witalne.Zatrzymaj się chwilę nad tym, odważ się to nazwać, zobaczyć i pokazać Jezusowi.

Ewangeliczna kobieta w akcie rozpaczy i desperacji przyszła do Jezusa. Ona jako jedyna dotknęła się Jezusa pokładając w Nim całą swoją nadzieję. I na ten dotyk i wołanie Jezus odpowiedział czułością - “córko, twoja wiara Cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości.”
Ten moment spotkania z Jezusem jest dla Ciebie szansą dotknięcia się Jezusa i doświadczenia Jego czułości. Jego Serce już bije niecierpliwie, aby dać Ci łaski i do nadmiarze, bo hojność Serca Pana jest zawsze większa niż nasze oczekiwania. On właśnie Tobie chce dzisiaj powiedzieć: “córko, twoja wiara Cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości.”

Działaj: znajdź dziś 5 minut na to, aby zatrzymać się przed Jezusem, najlepiej ukrytym w Najświętszym Sakramencie, przylgnij do Niego, nic nie mów, trwaj w milczeniu.Pozwól Mu się dotknąć w ciszy, w intymnym spotkaniu.

(rozważanie: Ania)


Nowenna przed uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa - “Sercowa sprawa, czyli o czułości Pana Boga”, dzień 3

Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, tak iż gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała. (Mk 1, 29-30)

Wyobraź sobie: kobietę leżącą na łóżku, osłabioną gorączką, bardzo wycieńczoną. Przyjrzyj się dobrze Jezusowi, który podchodzi do posłania, dotyka kobiety, a ona odzyskuje siły. Zobacz ten moment spotkania, ten ułamek sekundy, kiedy patrzą na siebie wzajemnie.

Poproś: o poświęcenie wszystkich swoich sił życiowych na służbę Jezusowi, bez względu na to, jakim powołaniem On Cię obdarzył.


Pomyśl: owocem uzdrowienia, dotyku Jezusa w przypadku teściowej Szymona jest postawa służby. Ona doświadczyła łaski, dotknięcia, czułości Jezusa, który pochylił się nad nią. W odpowiedzi na to - wstaje i usługuje.

Doświadcza dobroci, chce odpowiedzieć dobrocią.
Doświadcza czułości, chce odpowiedzieć czułością w bardzo konkretnym wyrazie.

Zapytaj o swoją postawę serca. Jezus przychodzi, pochyla się nad Tobą bardzo konkretnie - w Sakramencie Pokuty darowuje Ci słabość, posila Cię Swoim Słowem i Ciałem w Eucharystii. A Ty? Jak odpowiadasz na te łaski, na dowody miłości Jezusa? Czy chętnie Mu służysz w konkrecie Twojego życia? Czy dostrzegasz Go w innych i pochylasz się nad Nim obecnym w drugim człowieku? Porozmawiaj z Panem o swojej postawie służby. Jeśli dostrzegasz braki - przepraszaj Go. A jeśli Twoje serce jest wrażliwe i czułe - podziękuj Jezusowi za to właśnie teraz.

Działaj: zechciej dziś, bardzo świadomie i konkretnie wyświadczyć komuś choćby najmniejszy gest dobroci - pamiętając, że służysz Jezusowi, który wezwał Cię do takiej właśnie postawy.
(rozważanie: Ania)




Nowenna przed uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa - “Sercowa sprawa, czyli o czułości Pana Boga”, dzień 5

WEZWANA Z CZUŁOŚCIĄ

Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» - to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: «Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas» - to znaczy: Piotr. (J 1, 35-42)

Wyobraź sobie, że Jezus patrzy na Ciebie i mówi: “Ty jesteś… “. W jaki sposób wypowiada Twoje imię? Jakie słowa wypowiada? I jak na Ciebie patrzy?

Poproś: o odkrycie w jaki sposób możesz przyprowadzać innych do Jezusa.


Pomyśl: Najpierw było pragnienie. Potem - konkretne poszukiwania i pytanie: “Gdzie mieszkasz?”. 

Cała reszta - tak, CAŁA, łącznie z poświęceniem całego życia dla Jezusa - jest konsekwencją tego, że oni faktycznie mieli odwagę pójść za głosem swojego pragnienia. Poszli więc, zobaczyli i pozostali u Niego. Dzięki temu mogli potem wrócić do swojej codzienności i ogłosić: “Znaleźliśmy Mesjasza!”. Ileż radości musiało kryć się w tym zdaniu!…

Jaki element Twojej codzienności może przestrzenią, w której doświadczasz bliskości Jezusa? Co może pomagać Ci nasycać się Jego obecnością - co jest “pozostawaniem u Niego”, w bliskości z Nim?  Może to jakaś krótka modlitwa, którą możesz wpleść w codzienne obowiązki, może akt strzelisty, może fragment z czytań na dany dzień? Znajdź taką przestrzeń, w której niezależnie od okoliczności zewnętrznych, sercem będziesz mogła być blisko Niego. A potem pytaj, do kogo Cię dzisiaj posyła. Pytaj komu i w jaki sposób możesz o Nim mówić - być może nawet bez pobożnych czy podniosłych słów, ale po prostu z życzliwością i miłością.


Działaj: Opowiedz dziś komuś o Bożej miłości, tak jak podpowie Ci serce - być może wprost mówiąc o Jezusie, a być może po prostu otaczając kogoś swoją troską.

(rozważanie: Majka)

Nowenna przed uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa - “Sercowa sprawa, czyli o czułości Pana Boga”, dzień 6

POSŁANA Z CZUŁOŚCIĄ

Maria Magdalena natomiast stała przed grobem, płacząc. a kiedy [tak] płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?» Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go zabiorę». Jezus rzekł do niej: «Mario!» a ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: [Mój] Nauczycielu! Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”». Poszła Maria Magdalena [i] oznajmiła uczniom: «Widziałam Pana», i co jej powiedział. (J 20, 11 - 18)

Zobacz: scenę spotkania Marii Magdaleny i Jezusa. Zobacz jak twarz zalana łzami rozpromienia się radością. Usłysz delikatny głos Jezusa, Jego wezwanie po imieniu. Zobacz jak Maria rozpoznaje Pana i jak opowiada apostołom o spotkaniu z Nim. Tej radości nie może i nie chce zatrzymać dla siebie

Proś: o łaskę bycia apostołką Jezusa.

Pomyśl: Pan nie chce twojego smutku łez, zatroskanej twarzy. On jest Bogiem, który pragnie twojego szczęścia.Źródłem tego szczęścia jest doświadczenie spotkania się z Nim, wejście w relację z żywą Osobą, rozpoznanie w Nim tego, kto kocha cię szaleńczo. To doświadczenie, jeśli jest autentyczne sprawia, że chcesz się dzielić tą radością. Ono rodzi potrzebę głoszenia Jezusa. On - Pan uzdalnia cię i posyła do głoszenia. Przypomnij sobie czy masz już takie doświadczenie za sobą - jeśli tak podziękuj za nie Jezusowi. Jeśli nie - zbadaj swoje serce - czy nie ma w nim czegoś co nie pozwala ci odpowiedzieć na to Boże posłanie i zaproszenie. Porozmawiaj o tym z Jezusem. Opowiedz MU o to tym co Cię, być może, blokuje.

Działaj: Postaraj się dziś w sposób konkretny stać się posłańcem Dobrej Nowiny- niech narzędziem którym się posłużysz będzie uśmiech albo życzliwe słowo.
(rozważanie: Ania)



Nowenna przed uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa - “Sercowa sprawa, czyli o czułości Pana Boga”, dzień 7

W dalszej ich podróży przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: "Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła". A Pan jej odpowiedział: "Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba <mało albo> tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona". ( Łk 10,38-42)

Wyobraź sobie zwyczajny dom, w którym być panuje lekki bałagan, roznosi się zapach gotowanego obiadu i słychać głosy mieszkających w nim osób. Zobacz Jezusa, który czuje się tam jak… u siebie w domu.

Poproś: o odkrywanie Bożej obecności w Twoim "tu i teraz"

Pomyśl: Marta, która w wielu kazaniach czy tekstach dotyczących historii dwóch sióstr, wygląda gorzej na tle wsłuchanej w Jezusa Marii, robi coś, bez czego to spotkanie nie byłoby możliwe: przyjmuje Jezusa do swojego domu. Miłość każe jej jak najlepiej zadbać o Gościa (a może raczej Domownika?) i choć w międzyczasie gubi z oczu to, co Jezus nazywa “najlepszą cząstką”, widać w niej pragnienie, by dać Mu to, co najlepsze. Marta daje Mu siebie, swój trud, swoje zatroskanie i "uwijanie się koło rozmaitych posług". To konkretne dobro i wierzę mocno, że dla Jezusa również jest to ważne. Choć zwraca Marcie uwagę, by zabieganie i niepokoje nie zabrały jej radości z bycia blisko Niego, wierzę że dla każdej Marty, która bierze na siebie ciężar troski o innych, ma spojrzenie pełne miłości. Może chce jej również powiedzieć słowa, o których łatwo zapomnieć w codzienności - “Przyjdź do mnie, gdy jesteś utrudzona i obciążona, a ja cię pokrzepię”...?

Działaj: zaproś dzisiaj Jezusa do swojego domu. Pomyśl o jakimś zewnętrznym znaku tego zaproszenia: otwartym Piśmie Świętym, ulubionym obrazku z Jego podobizną albo muzyce, która pomoże skupić na Nim uwagę. Przychodź dzisiaj do Niego ze swoim zatroskaniem i niepokojem, pytając w jaki sposób działać, by nie tracić Go z oczu...i z serca.
(rozważanie: Majka)


Nowenna przed uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa - “Sercowa sprawa, czyli o czułości Pana Boga”, dzień 8

ZAPROSZONA DO CZUŁOŚCI

Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. J 19, 33-34

Zobacz: Jest popołudnie pewnego piątkowego dnia. Trwają przygotowania do szabatu. W jego ramach  ze wzgórza Golgoty mają zostać usunięte ciała skazańców - w tym Jezusa. Jeden z żołnierzy podchodzi i wbija głęboko włócznię, przebija Jezusowy bok. Zechciej stanąć blisko krzyża,spróbuj zobaczyć tę scenę bardzo wyraźnie - zobacz umęczone ciało Jezusa, zobacz krew i wodę, które wypływają spod Jego serca i spływają na ziemię.

Proś: o gotowość bycia darem dla innych, aż do końca

Pomyśl: To co miało być końcem stało się początkiem.Ostateczność śmierci stała się źródłem życia. Ofiara aż do końca wydała owoc w postaci początku życia sakramentalnego dla Kościoła- stała się źródłem Chrztu św. i Eucharystii. Taki jest Jezusowy dar z samego siebie, do końca, aż do śmierci.
Na innym miejscu Ewangelii - Pan powiedział : “pójdź za Mną”....czy pamiętasz o tym, że to jest zaproszenie dla Ciebie? Zaproszenie, które oznacza - “pragnę, abyś była darem, do końca; darem z samej siebie; proszę Cię, abyś pozwoliła otworzyć swoje serce, tak aby było ono miejscem dającym życie.”

Jak odczytujesz to Jezusowe zaproszenie właśnie dziś? Ku czemu skłania się Twoje serce? Porozmawiaj o tym z Ukrzyżowanym, wylej przed Nim to co jest głęboko ukryte w Tobie.
Działaj: zechciej dziś zrezygnować z czego co jest dla ciebie ważne, przyjemne, po to, aby w tym czasie posłużyć komuś innemu, albo aby tę przyjemność sprawić komuś innemu. Jezus zaprasza się do konkretnego gestu czułości.

(rozważanie: Ania)
 
grafika: https://www.urbanarts.com.br/sagrado-coracao-de-jesus-30298/p[/caption]
Nowenna przed uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa - “Sercowa sprawa, czyli o czułości Pana Boga”, dzień 9

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz