sobota, 11 sierpnia 2018

polisa na życie

chleb

Niektóre osoby, które przebywały w czasie wojny w obozach koncentracyjnych, po wyjściu na wolność miały zwyczaj (czy też przymus) gromadzenia jedzenia. Wychodząc z domu, brały ze sobą chleb do kieszeni, kładąc się spać - chowały go pod poduszkę, tak aby czuć, że zawsze jest w zasięgu ręki...

Z nami jest podobnie - z każdym z nas, niezależnie od tego, czy się do tego przyznaje, czy zaprzecza. Znamy głód. Znamy głód tak okrutny, że pcha nas do poszukiwania czegoś, co go choć na chwilę zaspokoi, a co równie często niszczy, zamiast nasycać. Znamy głód, więc gdy już uda nam się go zaspokoić, miotamy się w chęci zabezpieczenia sobie tego stanu rzeczy. Napchać kieszenie, dobrze ulokować zapasy, poczuć się w końcu samowystarczalnie i bezpiecznie. Przesadzam? Nie sądzę. I sama znam to dobrze.

Nie dowierzam. Pan Bóg nigdy, przenigdy mnie nie zostawił, nigdy nie przestał się o mnie troszczyć, ale zamiast wzrastać w zaufaniu do Niego, ja wciąż myślę o tym, że może mi zagrozić głód. Niby wiem, że On każdego dnia chce mnie karmić do syta - i to nie w byle jaki sposób; tyle razy wspomina przecież o uczcie! A jednak życie nauczyło mnie, że muszę liczyć sama na siebie - więc nie umiem inaczej. Kromka suchego chleba w kieszeni. Moja polisa ubezpieczeniowa, polisa na życie. Moje rozwiązanie w przypadku niebezpieczeństwa śmierci głodowej...

Przyszłość należy do Pana. Przeszłość zresztą też. Ja mam tylko ten dzień - i wystarczająco dużo sił, aby przeżyć go dobrze. Nawet więcej - bo "wystarczająco dużo" oznaczałoby jakąś porcję głodową, a jest przecież inaczej (uczta, uczta!). Mam mnóstwo możliwości, darów i łask - na dzisiaj, na teraz, na obecną sytuację. I jutro będzie tak samo, ale to nie ode mnie zależy - absolutnie nie. Ja mam się skupić na tym co jest dzisiaj, a na dzień jutrzejszy ani nie robić zapasów, ani nie szykować bagażu zmartwień.

I zaufać Temu, który pewnie z rozczuleniem patrzy na mój lęk i niezdarne sposoby, jakimi sobie z nim radzę. I mówi tylko jedno słowo: "Zaufaj"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz