sobota, 11 sierpnia 2018

On patrzy inaczej

Przez to, że wyjeżdżamy na święta, omija mnie część przedświątecznej krzątaniny: opada przygotowywanie większości potraw, porządki też traktujemy bez śmiertelnej powagi. Pozostają jednak inne wyzwania - ostatni dzień w pracy, pakowanie, drobne problemy zdrowotne dzieci, ot - jak zwykle - sporo do ogarnięcia w niewielkim czasie.

W tym roku daleka jestem jednak od nerwowego zabiegania. Żadna w tym moja zasługa, bo już na początku adwentu prosiłam Jezusa, aby to On sam prowadził w tym czasie - i doprowadził właśnie do tego punktu, w którym patrzę na siebie, na otaczający mnie świat i na święta z nieco innej perspektywy.

Na co dzień dążąca do tego, żeby dopiąć wszystko na ostatni guzik (uprzednio dokadnie zapalnowawszy ;) ), dzisiaj staram się uczyć odnajdowania nie tyle perfekcyjnie wykonanych zamierzeń i planów (na siebie, na świat, na święta), co Jego obecności. Siedząc teraz pośrodku porannego bałaganu, myśląc o wielu WAŻNYCH rzeczach, które muszę dzisiaj załatwić, pomyślałam też o tym, że te poranne obowiązki wykonuję niejako przy okazji innych rzeczy, półautomatycznie. A kto wie, gdyby spojrzeć na to z perspektywy Jezusa, może wcale nie będzie dla Niego takie ważne to, że dzisiaj w pracy wszystko ułoży się dokładnie tak jak powinno, a pieczone przeze mnie ciasto wyrośnie idealnie i będzie wyglądało prawie tak pięknie jak na zdjęciu w książce kucharskiej?

Może dla Niego ważniejsze będzie to, co mi często ucieka. Może z perspektywy Jezusa najważniejszym wydarzeniem tego dnia jest to, że zrobiłam mojemu dziecku kubek dobrego kakao? Może uśmiech mojej córki na widok ulubionego napoju odbija się w Niebem dużo  głośniejszym echem niż perfekcyjnie wysprzątana kuchnia?...

MAMA kakao

On patrzy inaczej. On, Bóg który jest MIŁOŚCIĄ, patrzy inaczej niż my. Oby udało nam się - w tym czasie szczególnie - odnajdować to pełne miłości spojrzenie na sobie i dawać je innym. Bo to nie barszczykiem i pierogami, nie karpiem i najpyszniejszym nawet makowcem - ale miłością chcielibyśmy zostać nakarmieni w te święta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz