sobota, 11 sierpnia 2018

idź i głoś

"A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie Kowalskiemu, że doskonale wiem o przekrętach w jego zeznaniu podatkowym i że w niedzielę znowu nie widziałem go w kościele".

Tego Jezus nigdy nie powiedział. A nam czasem wydaje się, że właśnie tak wygląda misja głoszenia Dobrej Nowiny. Bo często wiemy lepiej - jak inni powinni żyć,  jak powinni myśleć i (oczywiste przecież) co Bóg ma w związku z tym do powiedzenia (im, grzesznikom).

Jezus mówi: "Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą."  Mówi o braciach, nie o uczniach - o braciach, czyli osobach sobie najbliższych. I ani słowem nie wspomina o ucieczce spod krzyża czy zaparciu się Piotra. Nie chce wypominać ich słabości, nie robi też wykładu o tym, jak to prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie (i tu oczko puszczone do Jana).  Zamiast tego mówi o swoim pragnieniu bycia razem z nimi. Chce się z nimi spotać, tak po prostu, tak samo jak spotyka się z kobietami, z którymi - jak łatwo się domyślać - też wiązała Go przyjaźń.

To właśnie takie spotkanie jest pierwszym i najważniejszym elementem głoszenia Ewangelii. Bo jak się nie zachwiać w wierze, jak jej nie stracić, gdy wielcy tego świata - jak arcykapłani przekupujący rzymskich żołnierzy - robią wszystko, by udowodnić, że zmartwychwstanie to wymysł i bajka dla dzieci? Jak nie rozbić się o rozsądne rady i podpowiedzi, by twardo stąpać po ziemi? Jak?

blooog

Postępować zgodnie z tymi radami czyli właśnie stąpać twardo po ziemi. Tyle że wcale nie chodzi tu o to, by źródłem oparcia było pewne odczuwanie gruntu pod nogami. Źródłem oparcia ma być spotkanie, w którym jak kobiety wracające od grobu, będziemy mogli Jezusa dotknąć. Nie tylko na Niego popatrzeć, nie powzdychać pobożnie do świętych obrazków - ale dotknąć. To bliskość relacji jest gwarancją stałości wiary. Jeśli doświadczam spotkania ze Zmartwychwstałym, jeśli On jestak blisko, że mogę Go dotknąć, to to jest właśnie mój punkt oparcia i jednocześnie punkt wyjścia.
Do innych.

Idź i powiedz Jego braciom, że On chce się z nimi spotkać. Idź i powiedz tym, którzy są daleko i zrezygnowali z nadziei na życie: Bóg nie przychodzi, żeby oceniać i osądzać, ale żeby pozwolić się dotknąć. Idź i głoś Dobrą Nowinę. Nie litanię błędów, które możesz komuś wytykać, nie długą listę moralizatorskich dobrych rad.

Mów, że Jezus żyje i że czeka na spotkanie. Tylko tyle i aż tyle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz